Slumber | ★★½

slumberBudzisz się przerażony w środku nocy i widzisz jak z mroku wypełza powoli przerażająca bestia. Wyciąga ku Tobie ostre szpony i wspina Ci się na pierś, przyduszając Cię swoim ciężarem tak, że wkrótce nie będziesz już w stanie wziąć kolejnego oddechu. Twoje ciało jest jak sparaliżowane – czy może po prostu wciąż jeszcze śpi – i nie jesteś w stanie wykonać żadnego ruchu, ani wydobyć z siebie żadnego dźwięku, natomiast mózg obudził się wystarczająco szybko, aby zarejestrować informację o zbliżającym się śmiertelnym niebezpieczeństwie. Jeśli ktoś jest w pobliżu i będzie w stanie szybko wyrwać Cię ze snu – przeżyjesz; jeśli tak się nie stanie – możesz pożegnać się z życiem.

Właśnie o tego rodzaju paraliżu sennym opowiada „Slumber” – niezły horror, niewykorzystujący jednak całego drzemiącego w nim (!) potencjału. W pierwszej połowie filmu reżyserowi Jonathanowi Hopkinsowi udaje się utkać ponadprzeciętnie gęstą atmosferę grozy, a śliczniutka Maggie Q grająca panią doktor starającą się zgłębić najmroczniejsze tajemnice ludzkiego snu, wypada nader sympatycznie i z łatwością wciąga nas w swoją ponurą opowieść. Niestety kiedy rzecz zaczyna chylić się ku końcowi, Hopkins – który jest także współscenarzystą filmu – dokonuje coraz mniej przemyślanych wyborów i w samym finale prawdziwej grozy zostaje już bardzo niewiele. Szkoda – ale jak na pełnometrażowy debiut „Slumber” i tak wypada uczciwie, a Hopkins zdobywa u mnie dzięki niemu pewien kredyt zaufania na przyszłość.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *