Laibach – 1 VIII 1944 Warszawa | ★★★★

laibach warszawa 1 VIII 1944Niektórzy zawsze będą się w rocznicę Powstania Warszawskiego zastanawiać czy aby na pewno miało ono sens – i zadręczać podobnymi pytaniami wszystkich dookoła, tak jakby udzielenie właściwej odpowiedzi mogło zmienić historię Polski. Są też jednak tacy, którzy zamiast gadać po próżnicy, wolą zrobić coś konstruktywnego – np. nagrać płytę-hołd dla tych, którzy w Powstaniu wzięli udział. W tym roku jednym z najciekawszych tego rodzaju projektów jest mini-album słoweńskiej grupy Laibach zatytułowany „1 VIII 1944 Warszawa”.

3 utwory, niespełna 13 minut muzyki – niby niewiele, a tak naprawdę ogromnie dużo. Bo mimo swojej zwięzłości, album „1 VIII 1944 Warszawa” to rzecz szalenie wciągająca, z niesamowitym klimatem i od początku do końca znakomicie pomyślana. Żeby nie powiedzieć: wizjonerska. Zaczyna się od nastrojowego utworu „Warszawskie dzieci”, w którym wokalista Milan Fras przez pierwszych parę minut szepcze do nas z głośników po polsku i po angielsku na tle prostego podkładu muzycznego przypominającego bicie serca; z biegiem czasu pojawiają się odniesienia do piosenki „Serce w plecaku” (tutaj: „Heart in a Knapsack”) oraz szopenowskiego „Preludium Deszczowego”, a wreszcie całość wybucha właściwym refrenem „Warszawskich dzieci” wyśpiewanym przez Frasa minimalnie zwichrowaną polszczyzną, która tylko podkreśla niezwykłość całej kompozycji. Nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek wcześniej te świetnie znane wersy – „Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój/ Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew” – zrobiły na mnie takie wrażenie jak właśnie w tym wykonaniu. Do utworu otwierającego płytę powstał już zresztą teledysk, wykorzystujący fragmenty traktującego o Powstaniu filmu „Miasto 44” w reżyserii Jana Komasy.

A dwie pozostałe kompozycje z tej płyty są równie niesamowite jak ta, która ją otwiera. „Zog Nit Keyn Mol”, gdzie Fras miesza z kolei angielski z jidysz, zaczyna się od dźwięków wygrywanych przez skrzypce, które szybko zastępują jednak taneczne rytmy kontrastujące z charakterystycznym, natchnionym śpiewem wokalisty. Z kolei najdłuższy na albumie „Mach Dir Nichts Daraus” rozpoczyna się wywołującym ciarki „filmowym” motywem, a później zamienia się w niemieckojęzyczną pieśń wydobywającą się ze starej, trzeszczącej płyty; a właściwie w dość upiorną laibachową wersję wesołego niemieckiego szlagieru z okresu II wojny światowej, w której regularnie powraca dramatyczny motyw z początku, a wolno cedzący każdy wers wokaliści – bo tym razem śpiewa tu głównie Mina Špiler, a Fras wspiera ją tylko w refrenie – sprawiają wrażenie żywych trupów, które zmuszono do wykonania czegoś optymistycznego. Oczywiście bez większego powodzenia. „1 VIII 1944 Warszawa” to więc trzy bardzo różne obrazki, które składają się na przejmującą wizję nie tylko samego powstania, ale okoliczności jego wybuchu, a więc w zasadzie całego czasu wojny – z dzisiejszego punktu widzenia dość przecież surrealistycznego i trudnego do wyobrażenia.

Przed Laibachem dla uczestników Powstania Warszawskiego grali i śpiewali tacy krajowi artyści, jak Lao Che, Dezerter, Ankh, a także Tomasz Stańko, Wojciech Waglewski czy Aga Zaryan. Słoweńcy nie są też pierwszą zagraniczną grupą składającą hołd powstańcom – uprzedził ich chociażby szwedzki Sabaton (popularna wśród polskich fanów kompozycja „Uprising”), czy pochodzący z tego samego kraju Marduk (groźny, opętańczo wykonany utwór „Warschau”). A jednak dzieło Laibacha wyróżnia się na tym tle jako znakomicie dopracowane i perfekcyjnie oddające atmosferę czasów okupacji, a tym samym szalenie sugestywnie przedstawiające potrzebę wyrwania się z niewoli, jaka motywowała powstańców do działania. Jeśli więc ktoś koniecznie chce odpowiadać na te wyświechtane pytania w rodzaju „Czy Powstanie Warszawskie miało sens?” albo „Czy TY wziąłbyś/wzięłabyś udział w powstaniu?”, niech sobie najpierw przesłucha ten album. Najlepiej kilka razy z rzędu.

Pełna recenzja TUTAJ

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *