Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów | ★★½

kapitan ameryka wojna bohaterowPo dwóch bardzo udanych filmach ze swoim imieniem w tytule, Kapitan Ameryka zalicza wyraźną zniżkę formy. Pewnie, wciąż mamy do czynienia z dynamicznie nakręconą historią pełną solidnych efektów specjalnych i długaśnych scen walki, ale trochę za mało w tym wszystkim samego Kapitana, a postawienie go w opozycji do Iron Mana to też dość kontrowersyjna decyzja – bo czy gdy bohaterowie ścierają się na śmierć i życie naprawdę mamy trzymać kciuki żeby Ameryka odrąbał Żelaznemu łeb swoją ekstra tarczą? No nie wiem, ja jakoś nie potrafiłem…

Choć przecież sam pomysł na rozłam w gronie marvelowskich superbohaterów był całkiem-całkiem: w związku z tym, że w akcjach Kapitana i spółki nierzadko ponoszą śmierć zupełnie niewinni cywile, władze życzą sobie, aby od następnego razu sprawować nad działaniem herosów kontrolę. Iron Man z częścią ekipy jest gotów na to przystać, a Kapitan z resztą zespołu – nie. Ten pierwszy poddaje się świeżo wywołanym wyrzutom sumienia (zginął przez niego pewien dobrze zapowiadający się młodzian, w dodatku czarnoskóry), a ten drugi uważa, że cóż – czasami musi paść trupem garstka niewinnych, aby żyć mogły miliony. A do tego: powraca Zimowy Żołnierz i Kapitan Ameryka wciąż chce mu za wszelką cenę przypomnieć, że kiedyś się ostro kumplowali; do „wojny domowej” włączają się również Ant-Man (hurra!), Człowiek Lubiący Koty (ahem…) i młodziusieńki, niedoświadczony jeszcze w walce Spider-Man (OK); no i są też oczywiście śliczne panie, które…

Zresztą – nieważne. Czujecie już pewnie, że trochę tu wszystkiego za dużo? Niektórym taki przesyt może się oczywiście spodobać – bo niby jaka ma być ekranizacja marvelowskiego komiksu jeśli nie przekolorwana? – ale jeśli ktoś polubił „Kapitana Amerykę: Pierwsze starcie” i „Zimowego Żołnierza” właśnie za to, że różniły się od typowych adaptacji komiksów, bawiąc się schematami kina wojennego i sensacyjnego, to z „Wojną bohaterów” może mieć problem. Wiem bo mam.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *