Joyce Carol Oates – Jack of Spades | ★★★★½

jack of spadesOates z lubością mnoży tu odniesienia do wielu popularnych amerykańskich pisarzy, ale Stephena Kinga upodobała sobie szczególnie. Nie tylko wzoruje fabułę powieści na jego „Mrocznej połowie” i robi uroczo złośliwe przytyki do sposobu, w jaki King najpierw powołał do życia, a następnie „zabił” swoje własne pisarskie alter ego, czyli piszącego szczególnie krwawe książki Richarda Bachmana, ale z biegiem czasu coraz bardziej wplątuje go w fabułę powieści. Dowiadujemy się więc, że adwokat broniący Rusha przed oskarżeniem o kradzież pomysłów, swego czasu bronił i Kinga – a oskarżała go ta sama szalona kobieta; później, kiedy bohater powieści nieroztropnie włamuje się do domu powódki, odnajduje w jej księgozbiorze m.in. opublikowaną własnym sumptem powieść „Jaśnienie”, której fabuła z grubsza przypomina kingowskie „Lśnienie”, a jej data wydania o całe dwa lata wyprzedza datę premiery tego drugiego tytułu!; wreszcie, kiedy Rush wysyła paczkę ze swoimi książkami pisanymi pod pseudonimem na adres Kinga, w odpowiedzi otrzymuje notkę… – ale może jednak nie zdradzajmy wszystkiego…

Moja ocena: 4.5 Stars (4.5 / 5)

Pełna recenzja TUTAJ

 

 

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *