Joe Cocker – The Life of a Man: The Ultimate Hits (1968-2013) | ★★★★

joe cocker the life of a man reviewMożna nie kochać składanek, wiadomo – ale niech nikt mi nie mówi, że ten podwójny krążek z największymi przebojami Joe’ego Cockera to rzecz zbędna. Po pierwsze, wkrótce mija rok od śmierci artysty i na pewno nie zaszkodzi przypomnieć światu jak znakomity i niepowtarzalny był jego głos. A po drugie, w kraju, gdzie większość ludzi wciąż kojarzy się Cockera z dwoma-trzema piosenkami („With A Little Help From My Friends”, „N’oubliez jamais” i może jeszcze „You Can Leave Your Hat On”) nigdy nie za wiele składanek przypominających, że miał on w repertuarze znacznie więcej rewelacyjnych numerów.

Tu otrzymujemy ich aż trzydzieści sześć – i pochodzą one z różnych okresów działalności artystycznej Cockera, od wczesnego, przecudnego „Marjorine” z roku 1968, przez covery utworów największych gwiazd (m.in. „Come Together” The Beatles, „First We Take Manhattan” Leonarda Cohena i „One” U2), które w interpretacji Cockera nigdy nie były tylko błahymi kopiami oryginałów oraz numery znane z popularnych filmów („Up Where We Belong” z „Oficera i dżentelmena”, beatlesowski „Come Together” z „Across the Universe” i oczywiście „You Can Leave Your Hat On” z „9 ½ tygodnia”) aż po wcale nie mniej imponujące hity z ostatnich krążków studyjnych („Hard Knocks”, „Fire It Up” i mój osobisty faworyt „I Come in Peace”). A choć większość zamieszczonych tutaj utworów rozsadza typowa dla Cockera energia, nie zapomniano też o najważniejszych balladach takich jak „You Are So Beautiful”, „Night Calls”, „Many Rivers to Cross” czy „You Don’t Love Me Anymore”, udowadniających, że i w tego rodzaju repertuarze głos Cockera sprawdzał się znakomicie.

Pełna recenzja TUTAJ

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *