Fabio Lione (Angra, Rhapsody of Fire) – wywiad

W ostatnich latach w obozie Angry niejednokrotnie wrzało: a to dochodziło do poważnych zmian w składzie, a to wręcz ogłaszano zawieszenie działalności grupy. Wygląda jednak na to, że na dzień dzisiejszy wszystko jest u Brazylijczyków w jak najlepszym porządku: od pewnego czasu przewodzi im popularny włoski wokalista Fabio Lione (Rhapsody of Fire), a za perkusją zasiadł utalentowany młodzieniaszek Bruno Valverde. Z tymi muzykami w składzie zespół nagrał właśnie swój ósmy studyjny album zatytułowany „Secret Garden”, o którym mieliśmy przyjemność porozmawiać z Fabio Lione.

Zakładam, że czujesz się już częścią zespołu i Angra nie jest dla ciebie wyłącznie pobocznym projektem, czego obawiali się niektórzy fani grupy?

Rozumiem tego rodzaju obawy, ale nie – nie jest to dla mnie projekt poboczny. Od wielu lat przyjaźnię się z chłopakami z Angry i choć niewiele osób o tym wie, o dołączenie do zespołu prosili mnie już w roku 2000, kiedy ze składu odszedł Andre (Matos, ówczesny wokalista – przyp. BP). Wtedy nie zdecydowałem się na dołączenie do Angry bo obawiałem się tych wszystkich dalekich podróży z Włoch do Brazylii i wolałem się skupić na pracy z Rhapsody. Kiedy więc skontaktowano się ze mną po odejściu Edu Falaschiego, nie byłem tym szczególnie zaskoczony i wejście w szeregi Angry było dla mnie w pewnym sensie zupełnie naturalną rzeczą. Choć więc nie jest jedyny zespół, z którym występuję, to w momencie kiedy tak jak teraz trzeba promować nowy materiał na pewno będę go tratował priorytetowo.

Zdjęcie: (c) T1GR3

Pełny wywiad w Mystic Art #63:

ma63

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *