Escape Room | ★★½

escape roomCieszmy się, bo oto kolejny horror trafia do naszych, niezbyt przyjaznych temu gatunkowi kin! I wcale nie jest to kolejna część „Piły”, ani kolorowy straszak dla najmłodszych – hurra!

No dobra, może odrobinę przesadzam z tą euforią. Co prawda zawsze to miła niespodzianka kiedy można obejrzeć tego rodzaju film na wielkim ekranie, ale klasykiem kina grozy „Escape Room” na pewno nigdy się nie stanie. Prosta fabuła o piątce znajomych uwięzionych w tytułowym „escape roomie” (pokoju, z którego można się wydostać rozwiązując kolejne zagadki logiczne i wykorzystując poukrywane w nim wskazówki) przynosi jednak kilkadziesiąt minut całkiem niezłej rozrywki: są tu i zaskakujące zgony, i odrobina erotyki, a reżyser Will Wernick dba o to żeby tempo filmu nie siadało nawet na moment.

Szkoda tylko, że nie wykorzystano lepiej samej idei escape roomu, wymyślając dla bohaterów w zasadzie same nierozwiązywalne zagadki, które ci – choć w większości średnio rozgarnięci – rozwiązują z gwałtownością błyskawicy. Satysfakcji nie przynosi też dziwaczny finał, sprawiający wrażenie jakby twórcy filmu do samego końca zastanawiali się o co tak naprawdę ma w ich dziele chodzić.

Mimo zastrzeżeń, planuję mieć oko na kolejne filmy reżysera, który wyraźnie czuje kino grozy, a osobą Elisabeth Hower jestem oficjalnie zauroczony. Nie pytajcie czemu – obejrzyjcie film, a też będziecie.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *